ul. Górska 8  +48 603 222 591 konto bankowe 55 937600010002515920010001   nspjgryfice@gmail.com A A A  

Msze Św.

w niedziele i święta o godz: 8:30, 10:00, 11:30, 13:00, 18:00
w lipcu i sierpniu nie ma Mszy Świętej o godz: 13:00 

w dni powszednie:
o godz: 9:00 i 18:00

Adoracja Najwiętszego Sakramentu
codziennie 30 minut przed Mszą Świętą

Msze Święte w kaplicy szpitalnej pw. Świętego Łukasza Ewangelisty
w każdą niedzielę i święta o godz: 7:30. 

Msze Święte w Domach Pomocy Społecznej: sobota ul. Kościuszki 35, godz: 11:30, ul. Kościuszki 71,  godz: 15:00


Kościół Filialny pw. Miłosierdzia Bożego w Przybiernówku

w niedziele i święta:

Msza Święta o godz: 10:00

lipiec i sierpień o godz: 13:00

w dni powszednie:
o godz: 17:00
o godz: 16:00 - w okresie czasu zimowego


Liturgia Nabożeństwa:

Wystawienie Najświętszego Sakramentu
od poniedziałku do soboty o  godz: 8:30 i 17:30. Możliwość adoracji osobistej, okazja do spowiedzi świętej. Pomiędzy Mszą Świętą poranną a wieczorną kościół jest otwarty i dostępny dla wiernych.

Droga Krzyżowa w każdy Piątek Wielkiego Postu
po Mszy Świętej o godz: 9:00 i 18:00. O godz: 17:00 dla dzieci i młodzieży

Nabożeństwo Gorzkie Żale
w niedziele Wielkiego Postu o godz: 17:30

Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy
we wtorek o godz: 8:30 i 17:30

Nowenna do św. Józefa
w środę o godz: 17:30

Nabożeństwo - Godzinki do Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
w niedzielę o godz: 8:00

Nowenna Pompejańska 
w pierwszą środę miesiąca po wieczornej Mszy Świętej

Nabożeństwo majowe do Matki Bożej o godz: 17:30

Nabożeństwo czerwcowe do Najświętszego Serca Pana Jezusa o godz: 17:30

Nabożeństwo październikowe - Różaniec Święty o godz: 17:30

Piątek  - Koronka do Miłosierdzia Bożego o godz: 8:30 i 17:30

Pierwszy czwartek miesiąca - "Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną" Mt 26,40.  Czuwanie przed Najświętszym Sakramentem    w intencji Kapłanów od godz: 23:00 do godz: 24:00.  Zaprasza Wspólnota Wojowników Maryi

Pierwszy piątek miesiąca - okazja do spowiedzi świętej od godz: 8:00 i od godz: 17:00

Pierwsze sobota miesiąca -
godz: 8.30 Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi Panny
godz: 9:00 Msza Święta,
godz: 10:00 Różaniec ulicami Gryfic

Procesja Fatimska od maja do października
każdego 13 dnia miesiąca po wieczornej Mszy Świętej

Różaniec w Grocie Matki Bożej z Lourdes za chorych na duszy i na ciele
w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o godz: 17:30

Spowiedź Św.

przez cały tydzień:
30 min przed Mszą Św.

Chrzest Św.

Wymagane dokumenty:

  • akt urodzenia dziecka (odpis z Urzędu Stanu Cywilnego)
  • wyciąg z aktu ślubu kościelnego rodziców
  • dane o rodzicach chrzestnych (imiona, nazwiska, wiek, wyznanie, zawód, adres zamieszkania)
  • zaświadczenia z parafii zamieszkania chrzestnych o praktykowaniu wiary

I Komunia Św.

Wymagane dokumenty:

  • metryka chrztu dziecka
  • jeśli dziecko nie należy do naszej parafii należy przedstawić zgodę własnego proboszcza na przystąpienie do I Komunii Świętej

Komunia święta - Najświętszy Sakrament - Eucharystia

Na początku trzeba wyjaśnić nazwy, by później nie mylić pojęć.

Katechizm Kościoła Katolickiego mówi o Eucharystii. Eucharystia to Msza święta - liturgiczna celebracja Ostatniej Wieczerzy, paschy Jezusa. Eucharystię nazywa się też: Najświętsza Ofiara, Sakrament Ołtarza, Komunia święta (łac. communio -„współdzielić”), Najświętszy Sakrament (łac. sacramentum, „poświęcenie; przysięga”), Wieczerza Pańska, Łamanie Chleba.

Komunia święta, to jedno z określeń Eucharystii, ale najczęściej używa się tego określenia przyjmowania Komunii - spożywanie Ciała (i ew. Krwi) Chrystusa pod postacią chleba (i/lub wina).

Pierwsza Komunia święta – uroczystość katolicka, w której podczas mszy św. wierni po raz pierwszy przyjmują, zgodnie z wyznawaną przez siebie wiarą, prawdziwe ciało i krew Chrystusa pod postacią chleba.

Do pierwszej Komunii świętej Kościół dopuszcza wiernych, którzy znają podstawowe prawdy wiary i rozumieją dokonującą się na mszy świętej transsubstancjację. Pierwsza komunia święta jest ważnym wydarzeniem nie tylko dla przyjmujących i ich rodzin, lecz również dla całej wspólnoty parafialnej. Warunkiem przystąpienia do Pierwszej Komunii świętej jest wcześniejsze przyjęcie pierwszego sakramentu - Chrztu świętego, który ma na celu zmazanie grzechu pierworodnego.

W Polsce wiek przyjęcia pierwszej komunii świętej jest obecnie ustalony na trzecią klasę szkoły podstawowej. Istnieje także możliwość dopuszczenia do komunii św. dzieci młodszych. Dzieci do tego uroczystego dnia przygotowują się przynajmniej rok. W coraz większej liczbie parafii prowadzi się także program formacji duchowej rodziców tych dzieci.

Przed I Komunią świętą jest zawsze pierwsza spowiedź dziecka.

Transsubstancjacja

Transsubstancjacja (łac. transsubstantiatio) lub przeistoczenie – w teologii katolickiej oznacza rzeczywistą przemianę substancji podczas Eucharystii: chleba (hostii) i wina w ciało i krew Jezusa Chrystusa.

Sama nazwa, wywodzi się z łaciny i składa się z dwóch słów: „trans” co oznacza „przez” oraz „substantia” czyli „substancja” lub „istota”. Połączenie tych dwóch wyrazów sugeruje nam, że dokonała się jakaś zmiana, lecz nie w tym co zewnętrzne, tylko zmiana istoty.

Nauka o transsubstancjacji ma, dla nas katolików, bardzo praktyczne zastosowanie. Rozumiemy dzięki niej, że Eucharystia to nie jest symbol, nie porównanie, nie znak, ale żywa obecność Boga, On sam. To Jego Ciało i Jego krew.

Boska natura Syna Bożego w Eucharystii nie znosi ani nie unieważnia natury chleba i wina. Choć w opłatku chleba mieszka Bóg, a ręce kapłana są konsekrowane, nie zawiesza to w żaden sposób praw przyrody i nie zwalnia z obowiązku dbałości o higienę rąk. Konsekrowany chleb czy namaszczone ręce kapłana, mogą przenosić zarazki i bakterie. Wszelkie inne myślenie jest albo magiczne, albo jest wystawianiem Boga na próbę. Również z tego powodu, tak wino, jak i opłatki, które będą użyte do Mszy świętej muszą być świeże, niezepsute, ponieważ konsekracja w Ciało i Krew Pańską nie zmienia ich właściwości. To wszystko zawiera się w pojęciu transsubstancjacja.

Historia

W starożytności Komunia święta była po raz pierwszy udzielana zaraz po przyjęciu chrztu, nawet niemowlętom (pod postacią wina). W Kościele łacińskim, z biegiem czasu, zaprzestano stosować tę praktykę i zaczęto dopuszczać do Komunii św. dzieci posiadające już pewną świadomość tego, czym jest Eucharystia. O dojrzałości dziecka decydowali rodzice wraz z duszpasterzem. Na Soborze Laterańskim nakazano, aby sakrament Komunii świętej przyjmowany był w wieku, kiedy dziecko zaczyna używać rozumu, kiedy jest świadome tego, co się dzieje podczas tak ważnego wydarzenia.

Z chwilą, kiedy w dzieciach budzi się używanie rozumu tak, że mogą przyjąć ten sakrament [Eucharystię], można go udzielić.”

św. Tomasz z Akwinu

Praktykę jednoczesnej Komunii św. wielu dzieci wprowadzili w XVII wieku Księża Misjonarze. Uroczystość pierwszokomunijna była organizowana na zakończenie misji. Zwyczaj ten rozpowszechniał się poszczególnych diecezjach świata, a na ziemie polskie dotarł w I połowie XIX wieku. Około czterdziestu dzieci z kościoła św. Małgorzaty przyjęło I Komunię św. 16 maja 1842 roku, w drugim dniu uroczystości Zesłania Ducha świętego podczas nabożeństwa w archikatedrze w Poznaniu, w którym uczestniczył abp Marcin Dunin (Prymas Polski).

Organizowanie uroczystości pierwszokomunijnych przyjęło się w całym Kościele za pontyfikatu Piusa X (był papieżem w latach 1903 - 1914), który podpisując dekret świętej Kongregacji ds. Sakramentów Quam singulari nakazał urządzenie generalnej Komunii św. dzieci przynajmniej raz w roku.

Przyjąć Pana Jezusa” czy „Przyjąć Komunię świętą”?

Komunia święta należy do największych i najpiękniejszych przeżyć chrześcijanina. Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, przychodzi do ludzkiego serca i jednoczy się z człowiekiem tak, że człowiek ma udział w jedności, jaka istnieje między Osobami Bożymi.

Opisując ucztę eucharystyczną najczęściej używamy dwóch określeń: „Przyjąć Pana Jezusa” oraz „Przyjąć Komunię świętą”.

W tym pierwszym sformułowaniu określamy naszą relację do Jezusa. On przychodzi w znaku chleba, a my Go przyjmujemy. Nasza myśl i nasza uwaga kieruje się ku Niemu. Szafarz, ukazując konsekrowaną Hostię, mówi: „Ciało Chrystusa”, a więc wskazuje nam Syna Bożego, który stał się człowiekiem i przyjął ludzkie ciało. Swoje Bóstwo i swoje Człowieczeństwo ukrył w znaku chleba. Jego obecność można odkryć tylko przez wiarę, a prawdziwie się z Nim zjednoczyć przez miłość.

Istnieje też drugie określenie, przy pomocy którego opisujemy to zbawcze wydarzenie. Mówimy „Przyjmuję Komunię”, a ponieważ słowo „komunia” oznacza „zjednoczenie”. Takie sformułowanie przywołuje obecność i działanie Ducha świętego. On uzdalnia nas również do coraz doskonalszego oddania się Jezusowi, aby we wzajemnym oddaniu i przyjęciu uobecniało się misterium zjednoczenia.

Dlaczego przyjmowanie Komunii świętej jest tak ważne?

Komunia święta jest potwierdzeniem niezwykłej godności człowieka. Przypomina nam o tym, że każdy z nas jest ukochanym dzieckiem Boga.

Przyjęcie Ciała i Krwi Chrystusa w Komunii świętej pogłębia zjednoczenie komunikującego z Panem, gładzi grzechy powszednie i zachowuje od grzechów ciężkich. Ponieważ zostają umocnione więzy miłości między komunikującym a Chrystusem, przyjmowanie tego sakramentu umacnia jedność Kościoła, Mistycznego Ciała Chrystusa.

Komunia chroni nas przed grzechem.

Katechizm Kościoła Katolickiego 1416

Święci ludzie widzieli to wyraźnie:

Aniołowie, gdyby zazdrościć mogli, to by nam zazdrościli przyjmowania Komunii świętej, w której Bóg jest mocno związany ze swoim stworzeniem. W tak bliskie relacje nie wchodzi nawet z aniołami”

św. Faustyna Kowalska Dz 1804

Kiedy spożywamy Eucharystię, dzieje się coś odwrotnego niż zwykle. Jedząc inny chleb przyswajasz go i po części za każdym razem chleb zmienia się w ciebie. Natomiast ten drugi Chleb jest silniejszy niż ty. Nie będziesz więc w stanie przemienić go, za to on przemieni ciebie: za każdym razem będziesz w części tym, czym jest ten Chleb.

św. Augustyn

Wielu świętych pragnęło komunii. Oto historia bł. Imeldy Lambertini (żyła w XIV w Bolonii - dzisiejsze Włochy).

Już jako pięcioletnia dziewczyna pragnęła wstąpić do zakonu, czego jej wówczas odmówiono. Dopiero w kilka lat później udzielono jej specjalnej, papieskiej zgody na ty, by mogła zostać dominikanką w leżącym nieopodal Bolonii klasztorze pod wezwaniem świętej Marii Magdaleny w Val di Pietra.

Gdy Imelda brała udział w odprawianych w klasztornej kaplicy Mszach świętych, szczególnie gorliwie adorowała i modliła się do Chrystusa Eucharystycznego. Dlatego też bardzo chciała spożyć Ciało Chrystusa, mimo, iż XIV-wieczne zwyczaje nie pozwalały na przystąpienie do Komunii świętej w tak młodym wieku. W 1333 roku podczas Eucharystii, nad głową Imeldy pojawiła się unosząca w powietrzu Hostia. Za zgodą kapłana nowicjuszka spożyła ją, po czym przepełniona radością wyzionęła ducha.

Kiedy można przystępować do Komunii świętej?

Kościół zobowiązuje wiernych do uczestniczenia w niedziele i święta. Zobowiązuje do przyjmowania Eucharystii przynajmniej raz w roku, jeśli to jest możliwe w Okresie Wielkanocnym, po przygotowaniu się przez sakrament pojednania.

Ale Kościół gorąco zaleca jednak wiernym przyjmowanie Najświętszej Eucharystii w niedziele i dni świąteczne lub jeszcze częściej, nawet codziennie.

Jeśli ktoś ma świadomość grzechu ciężkiego, przed przyjęciem Komunii powinien przystąpić do sakramentu pojednania.

Pokarm ów nazywa się u nas Eucharystią (Dziękczynieniem), może go zaś spożywać jedynie ten, kto wierzy w prawdziwość naszej nauki, a ponadto został obmyty z grzechów i odrodzony, oraz żyje według przykazań Chrystusowych.

Św. Justyn Apologia p. 66

1384 Pan kieruje do nas usilne zaproszenie, abyśmy przyjmowali Go w sakramencie Eucharystii: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6, 53).

1385 Aby odpowiedzieć na to zaproszenie, musimy przygotować się do tej wielkiej i świętej chwili. Św. Paweł wzywa nas do rachunku sumienia: „Kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije, nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije” (1 Kor 11, 27-29).

Katechizm Kościoła Katolickiego

Ale brak świadomości grzechu śmiertelnego (ciężkiego) to nie jedyny warunek.

1387 Aby przygotować się odpowiednio na przyjęcie sakramentu Eucharystii, wierni zachowają ustanowiony przez Kościół post. Postawa zewnętrzna (gesty, ubranie) powinna być wyrazem szacunku, powagi i radości tej chwili, w której Chrystus staje się naszym gościem.

Katechizm Kościoła Katolickiego

przystępujący do Najświętszej Eucharystii powinien przynajmniej na godzinę przed przyjęciem Komunii świętej powstrzymać się od jakiegokolwiek pokarmu i napoju, z wyjątkiem tylko wody i lekarstwa”

(Kodeks Prawa Kanonicznego kan. 919 § 1).

Post eucharystyczny to czas przed Mszą świętą, kiedy powstrzymujemy się od jedzenia i picia. Ta praktyka pojawiała się już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, jednak dopiero Sobór Trydencki określił jej pierwsze konkretne zasady. Przez wiele wieków do Komunii świętej można było przystąpić tylko na czczo. Papież Pius XII skrócił czas postu eucharystycznego do 3 godzin i ogłosił, że postu nie łamie picie wody.

W 1964 roku Paweł VI skrócił post eucharystyczny do jednej godziny. Wydana w 1973 roku instrukcja „Immensae caritatis” skróciła dodatkowo – do kwadransa – post eucharystyczny dla osób chorych i starszych, które nie mogą opuszczać domu oraz dla ich opiekunów. Ogłoszono także, że post eucharystyczny nie dotyczy zupełnie umierających, którzy chcą przyjąć wiatyk - ostatnią Komunię świętą.

Przepisy przepisami, ale by owocnie przyjąć Komunię wymagane jest poważne zaangażowanie w przyjmowanie Pana z jak największą prawdziwą pobożnością.

Czy Komunię świętą można przyjmować tylko raz dziennie?

Kto przyjął już Najświętszą Eucharystię, może ją ponownie tego samego dnia przyjąć jedynie podczas sprawowania Eucharystii, w której uczestniczy”

Kodeks Prawa Kanonicznego kan. 917

33. KOMUNIA ŚW. POZA MSZĄ ŚW.
a) Trzeba wiernych nakłaniać, żeby komunikowali w czasie samego odprawiania Eucharystii. Ale niech kapłani nie wzbraniają się udzielać Komunii św. proszącym o Nią, dla słusznej przyczyny, również poza Mszą św.

Instrukcja Kongregacji Kultu Bożego o kulcie tajemnicy Eucharystii

Komunię świętą można przyjąć dwukrotnie jednego dnia. O ile pierwsze przyjęcie komunii może być bez Mszy św. (np. na zakończenie Drogi Krzyżowej), to drugi raz, w tym samym dniu, można przystąpić do niej tylko pod warunkiem uczestnictwa w całej Mszy św. Ten zapis nie dotyczy zagrożenia życia (wiatyk).

Nie jestem godny(a) przyjąć Ciało Chrystusa

Dla wielu ludzi słowa „nie jestem godzien” oznaczają: „Nie przyjmę Jezusa w Komunii, bo już dawno nie byłem u spowiedzi”. Fatalnie rozumiana „niegodność” w obliczu oddającego nam się w Eucharystii Jezusa, ma miejsce również wtedy, gdy ktoś czuje się zbyt mało święty, żeby przyjąć Komunię:

No niby nic tak bardzo złego nie zrobiłem, ale przecież tyle we mnie słabości, złych nawyków, złośliwości wobec innych. Jak mogę taki niedoskonały spożyć Ciało Jezusa?

To jest postawienie sprawy na głowie. Bo właśnie dlatego, że jestem słabym grzesznikiem, mam przyjąć Chrystusa w Jego świętości i mocy!

Ten problem mieli też święci:

W pewnej chwili bardzo pragnęłam przystąpić do Komunii świętej, ale miałam pewną wątpliwość, i nie przystąpiłam. Cierpiałam z tego powodu strasznie. Zdawało mi się, że mi serce pęknie z bólu. Kiedy zajęłam się pracą, pełna gorzkości w sercu, nagle stanął Jezus przy mnie i rzekł mi: Córko Moja, nie opuszczaj Komunii świętej, chyba wtenczas, kiedy wiesz dobrze, że upadłaś ciężko, poza tym niech cię nie powstrzymują żadne wątpliwości w łączeniu się ze Mną, w Mojej tajemnicy miłości. Drobne twoje usterki znikną w Mojej miłości, jak źdźbło słomy rzucone na wielki żar. Wiedz o tym, że zasmucasz Mnie bardzo, kiedy Mnie opuszczasz w Komunii świętej.

Św. Siostra Faustyna „Dzienniczek” p.156

Jezus mówił: „Zdrowi nie potrzebują lekarza, tylko chorzy” (Mt 9,12).

Nie mówcie mi, że jesteście grzesznikami, że jesteście nędzni i że dlatego nie przystępujecie do Komunii świętej… To tak jakbyście mówili, ze jesteście zbyt chorzy i dlatego nie chcecie ani lekarzy, ani lekarstw.

św. Jan Maria Vianney

W XIII wieku niemiecki dominikanin napisał:

Kto gorąco pragnie przyjąć Ciało Pańskie, ten niech się nie przejmuje tym, czego w sobie doznaje i co odczuwa oraz jak wielkie są jego doświadczenia duchowe i pobożność, lecz niech się uważnie przygląda swej woli i wewnętrznej postawie. Niech nie przecenia swych uczuć, a za najważniejsze uważa to, co kocha i do czego zmierza. [...]

Ale powiesz może: Ach, ojcze, taki się czuję pusty, zimny i opieszały! Nie mam odwagi zbliżyć się do Chrystusa.

Na to odpowiem: tym bardziej jest ci to potrzebne. Bóg cię rozpali i ogrzeje, uświęci cię, zespoli ze sobą i zjednoczy. W Sakramencie tym bowiem łatwiej niż gdzie indziej znajdziesz łaskę, dzięki której twoje władze zmysłowe, pod działaniem wzniosłej mocy płynącej z cielesnej obecności Ciała Pańskiego, tak się zespolą i zjednoczą, że wszystkie rozproszone myśli człowieka i jego serce odnajdą się na powrót w jedności; a jeśli w stanie podziału zbytnio ciążyły ku ziemi, teraz się podźwigną i w należytym ładzie zwrócą ku Bogu.

Mistrz Eckhart Pouczenia Duchowe 20.

Trzeba zerwać z myśleniem, jakoby sam czas upływający od ostatniej spowiedzi magicznie czynił mnie niegodnym przyjęcia Ciała Chrystusa. Szkodliwy i niemądry jest zwyczaj odstępowania od praktyki Komunii jedynie dlatego, że minęło kilka tygodni od bożonarodzeniowego lub wielkanocnego pojednania z Bogiem w sakramencie pojednania.

Kiedy mówimy: „Panie, nie jestem godzien”, powinniśmy przeżywać te słowa jako przypomnienie, że uczestniczymy w porażająco wspaniałej tajemnicy. Ja, człowiek z krwi i kości, chodzący po ziemi, mam wejść w Nieskończoność samego Boga. Mam się zanurzyć w oceanie Jego świętości i miłości, aby w nim utonąć, umrzeć i na najgłębiej ukrytym dnie odnaleźć nowe, Jego własne życie. Mam się stać świątynią Najwyższego, Jego domem. Jestem zaproszony do dzielenia życia z moim Stwórcą i Panem wszechświata.

Wojciech Jędrzejewski OP

Pamiętajmy, że świadome i pełne uczestnictwo we Mszy św. wiąże się z przystąpieniem do Komunii świętej.

Dziękczynienie

To naprawdę jest uprzywilejowany czas. Dziękczynienie jest niezbędne, aby Komunia święta nie przemieniła się w zwykły pobożny obyczaj. Brak dziękczynienia jest dowodem małej świadomości tego, czym jest Komunia święta.

Jeśli po otrzymaniu Pana Jezusa nic nie czujecie i Mu nie dziękujecie, dowodzicie tego, że nie macie serca i nie potraficie odpowiednio docenić, czym jest Komunia święta.

Św. Piotr Julian Eymard

W dziękczynieniu należy pamiętać o owocach Komunii świętej. One ubogacają nasze serce. Najważniejszym owocem jest pogłębienie naszego zjednoczenia z Jezusem. W Komunii Chrystus wypełnia nasze serce swoją miłością i czeka na gest naszej miłości do niego. Miłość zaś jest zjednoczeniem.

Jak je możemy wyrazić? Pieśnią, która jest inna niż pieśń na komunię, albo trwaniem w milczeniu.

Intencja

Każdy człowiek przyjmujący Komunię świętą obdarowywany jest przez Boga tzw. Owocami Eucharystii. Jeden z nich może ofiarować w intencji samego siebie, innej osoby (zarówno żywej, jak i zmarłej), lub w innych dobrych intencjach.

Msza reprezentuje i uobecnia dar, jaki Jezus złożył ze swego życia. Z tego też tytułu ma realną skuteczność, a nie tylko doniosłe znaczenie. Będąc substancjalnie tą samą ofiarą, jaka była złożona na Krzyżu, posiada tą samą nieskończoną, istotową wartość.

Komunia jest częścią mszy świętej. Jeśli masz jakąś własną intencję, uczestnicząc w tej mszy świętej, to każda twoja modlitwa, każdy gest, a także komunia święta jest w tej intencji, chyba że zechcesz inaczej. Jeśli akurat nie podajesz swojej intencji, bo nie masz pomysłu, to znaczy, że modlisz się w intencji ogólnej.

Jeżeli ofiarowuję Komunię świętą w czyjejś intencji, to znaczy mniej więcej tyle, że chcę, aby wszelkie owoce tej Eucharystii przypadły w udziale konkretnej osobie. To nie jest zwykła modlitwa za dane osoby. Jeżeli ja przyjmuję komunię w czyjejś intencji, to po to, żeby dla kogoś wyprosić owoce Eucharystii, dlatego że go kocham.

Sposób przyjmowania Komunii świętej

W dziejach Kościoła występowała i występuje różnorodność sposobów przyjmowania Komunii św. Kościoła. W sposób odrębny udzielana i przyjmowana jest Eucharystia w obrządkach wschodnich, w których do dziś zachował się powszechny zwyczaj przyjmowania Komunii św. pod obiema postaciami, chleba i wina. Na przestrzeni dziejów Kościoła nigdy nie było jednolitego sposobu przyjmowania, nawet w obrębie jednego obrządku, w tym zwłaszcza na Zachodzie. Zmieniały się natomiast przepisy regulujące te sprawy.

W Kościele pierwszych wieków wierni przyjmowali Ciało Pańskie na rękę i sami wkładali je do ust. Pili również Krew Pańską z jednego kielicha. Istniał dość powszechny zwyczaj zabierania przez świeckich Komunii św. do domów prywatnych, zwłaszcza dla chorych i uwięzionych współbraci. Często zabierali Ciało Pańskie dla własnych potrzeb duchowych, jako umocnienie i lekarstwo oraz wiatyk przed grożącymi im prześladowaniami i męczeństwem.

Podchodząc do Komunii świętej należy pamiętać o odpowiedniej postawie ciała. W Polsce dozwolona jest postawa stojąca i klęcząca. Biskupi polscy zalecają przy tym procesyjne podchodzenie do stołu Pańskiego (czyli na stojąco), gdyż wyraża ono lepiej istotę Eucharystii – pokarmu, który umacnia człowieka na drodze do wieczności. Przecież tak wyglądała pierwsza Pascha:

A macie je spożywać w takiej postawie: biodra przepasane, sandały na nogach, laska w ręku. I macie jeść z trwożnym pośpiechem: to Pascha Jahwe. (Wj 12,11)

W 2005 roku biskupi zgromadzeni na zebraniu plenarnym jednogłośnie przyjęli, że w Polsce Komunii świętej udziela się przez podanie Hostii wprost do ust. Jeżeli jednak ktoś poprosi, gestem wyciągniętej dłoni, o Komunię świętą na rękę, należy mu Jej w taki sposób udzielić (Komunikat z 331. zebrania plenarnego KEP, 5).

Każdy, kto przyjmowałby Najświętszą Hostię na dłoń, powinien pamiętać o odpowiedniej postawie i ułożeniu rąk. Komunię świętą należy przyjmować na lewą dłoń podtrzymywaną przez prawą, a następnie, stojąc przed kapłanem, prawą ręką włożyć Hostię do ust; w żadnym wypadku nie wolno odchodzić z Hostią na dłoni od ołtarza.

Podchodząc do Komunii świętej należy pamiętać o odpowiedniej postawie ciała. W Polsce dozwolona jest postawa stojąca i klęcząca. Biskupi polscy zalecają przy tym procesyjne podchodzenie do stołu Pańskiego (czyli na stojąco), gdyż wyraża ono lepiej istotę Eucharystii – pokarmu, który umacnia człowieka na drodze do wieczności. Postawa ta wyraża nie tylko dynamikę, gotowość do działania, ale jest symbolem zmartwychwstania.

Św. Augustyn pouczał: „Niech nikt nie spożywa tego Ciała, jeśli Go najpierw nie adorował. Grzeszylibyśmy, gdybyśmy Go nie adorowali” (Enarrationes in Psalmos, 98, 9). Postawa klęcząca ukazuje i pomaga tej koniecznej adoracji poprzedzającej przyjęcie Chrystusa eucharystycznego.

W określonych przypadkach (np. nowożeńcom) Komunia święta jest udzielana pod dwiema postaciami. Tak udzielana Komunia nie jest „lepsza”, ale znak sakramentalny znajduje pełniejszy wyraz. Najpowszechniejszą w Polsce formą w odniesieniu do wiernych świeckich jest podanie przez zanurzenie - Ciało Pańskie z Krwią Chrystusa, jako hostia po zanurzeniu w winie jest podawane do ust.

Trzeba mocno podkreślić, że każda forma, spełnia się wymogi określone w prawie liturgicznym, jest godna i żadna nie jest ani lepsza ani gorsza od innej.

Potępiając jeden z godziwych sposobów przyjmowania Komunii świętej, wprowadza się nieład i podział w rodzinie Kościoła.

Komunikat Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP 3.10.2020 r

Szafarze

Zwyczajnym szafarzem Komunii świętej jest biskup, prezbiter i diakon.

88. [...] Udzielanie Komunii należy do kapłana celebrującego, wspomaganego w razie potrzeby przez innych kapłanów lub diakonów; nie powinien on kontynuować Mszy świętej przed zakończeniem Komunii wiernych. Zgodnie z przepisami prawa nadzwyczajni szafarze mogą wspomagać kapłana celebrującego jedynie w przypadku konieczności

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów -
Instrukcja o tym, co należy zachowywać, a czego unikać w związku z Najświętszą Eucharystią 25.03.2004 r.

Zgodnie z przepisami prawa nadzwyczajni szafarze mogą wspomagać kapłana celebrującego jedynie w przypadku konieczności. W rozdawaniu Komunii świętej mogą kapłanowi pomagać inni obecni prezbiterzy. Jeśli ich nie ma, a liczba przystępujących jest znaczna, kapłan może wezwać do pomocy szafarzy nadzwyczajnych, to jest ustanowionego obrzędem akolitę lub także innych wiernych, którzy zostali do tego prawnie upoważnieni. W razie potrzeby kapłan może jednorazowo upoważnić wiernych świeckich.

Nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej są powołani przede wszystkim do tego, by zanosić ją osobom chorym. Ich drugim zadaniem jest pomaganie kapłanowi w rozdawaniu Komunii Świętej w parafii.

Kazimierz Łaszewski

Bierzmowanie

Wymagane dokumenty:

  • metryka chrztu
  • zaświadczenie o uczestnictwie w katechezie szkolnej lub ostatnie świadectwo katechizacji
  • w przypadku osób starszych – świadectwo ukończenia katechizacji szkolnej:

Bierzmowanie

Czym jest sakrament bierzmowania?

Bierzmowanie jest sakramentem, przez który ochrzczeni otrzymują szczególną moc Ducha Świętego. Jako prawdziwi świadkowie Jezusa Chrystusa zobowiązują się do szerzenia i obrony wiary.

Sakrament bierzmowania wraz z chrztem i Eucharystią należy do „sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego”, którego jedność powinna być zachowywana. Należy zatem wyjaśniać wiernym, że przyjęcie tego sakramentu jest konieczne jako dopełnienie łaski chrztu. Istotnie, „przez sakrament bierzmowania (ochrzczeni) jeszcze ściślej wiążą się z Kościołem, otrzymują szczególną moc Ducha Świętego i w ten sposób jeszcze mocniej zobowiązani są, jako prawdziwi świadkowie Chrystusa, do szerzenia wiary słowem i uczynkiem oraz do bronienia jej” (KKK 1285)

Obecność Ducha Świętego w chrzcie wymaga aktualizacji i umocnienia. Chrzest stanowi pierwsze sakramentalne wylanie Ducha Świętego, bierzmowanie jest rozwinięciem i wzrostem tego, co zostało zapoczątkowane na chrzcie.

Św. Tomasz z Akwinu, porównywał chrzest do narodzin, a bierzmowanie widział jako wzrost, albo raczej dochodzenie do dojrzałości wieku dorosłego. Wzrost nie stanowi czegoś istotnie nowego w stosunku do narodzin, lecz oznacza rozwój i uwieńczenie tego, co zostało zapoczątkowane już w narodzinach.

Sama nazwa „bierzmowanie” pochodzi od staropolskiego słowa „BIERZMO”. Była to gruba belka podtrzymująca strop. Etymologicznie więc: bierzmowanie to UMOCNIENIE.

Trochę historii

Kiedy ustanowiono sakrament bierzmowania?

Pierwsza wzmianka jest w Dziejach Apostolskich:

Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. […] uwierzyli Filipowi, który nauczał o królestwie Bożym oraz o imieniu Jezusa Chrystusa, zarówno mężczyźni, jak i kobiety przyjmowali chrzest. Kiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc wkładali [Apostołowie] na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego. (Dz 8, 5-6, 12, 14–17).

W podobny sposób udziela Ducha Święty Paweł

Kiedy Apollos znajdował się w Koryncie, Paweł przeszedł okolice wyżej położone, przybył do Efezu i znalazł jakichś uczniów. Zapytał ich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę? A oni do niego: Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty. Jaki więc chrzest przyjęliście? - zapytał. A oni odpowiedzieli: Chrzest Janowy. Jan udzielał chrztu nawrócenia, przemawiając do ludu, aby uwierzyli w Tego, który za nim idzie, to jest Jezusa - powiedział Paweł. Gdy to usłyszeli, przyjęli chrzest w imię Pana Jezusa. A kiedy Paweł włożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na nich. Mówili też językami i prorokowali. (Dz 19, 1-7)

Praktyka chrztu dzieci sprawiła, że od IV w. zaczęto udzielać bierzmowania odrębnie.

Św. Hieronim pisał ok. roku 382: „Taki jest zwyczaj kościołów, że biskup wyjeżdża, ażeby wzywając Ducha Świętego włożyć ręce na tych, którzy z dala od miast większych ochrzczeni byli przez kapłanów i diakonów

Niestety, w ten sposób, sakrament bierzmowania utracił swój związek z inicjacją chrześcijańską i bywał często, jako sakrament nie konieczny do zbawienia, zaniedbywany.

Czy sakrament bierzmowania jest naprawdę potrzebny?

Sięgnijmy ponownie do Pisma Św. W rozmowie z Nikodemem, Chrystus powiedział o potrzebie powtórnych narodzin: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego” (J 3,5).

Chrystus objawia Samarytance: „Nadchodzi jednak godzina - zwraca się Jezus do kobiety przy Jakubowej studni - owszem już jest. kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich czcicieli chce mieć Ojciec”. (J 4, 23-24).

Jezus stojąc zawołał donośnym głosem:Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego” (J 7, 37-38).

Zwróćmy uwagę, że apostołowie byli długo z Jezusem, w Jego imię uzdrawiali, przyjęli już komunię (podczas ostatniej wieczerzy), ale dopiero Zesłanie Ducha Świętego, napełnienie ich Duchem Świętym uzbroił ich w dary, które pozwoliły im głosić Dobrą Nowinę.

Ilu ludzi wcale nie ma zamiaru obmawiać Kościół, krytykować religię, a jednak robią to, bo boją się kpiny. Aby ten lęk przezwyciężyć, potrzeba Ducha Świętego. On to pozwala patrzeć każdemu w oczy i mówić spokojnie: tak, modlę się, chodzę do kościoła, jestem chrześcijaninem. Dopiero wtedy jest się naprawdę wolnym człowiekiem.

ks. Piotr Pawlukiewicz, Po co bierzmowanie? str. 25

„Bierzmowanie” znaczy „umocnienie”. O ile w sakramencie chrztu Duch Święty przychodzi do człowieka jako Boże życie, to w sakramencie bierzmowania zstępuje jako Energia Boża. Energia ta udziela mu darów niezbędnych do tego, by mieć w sobie dość sił do zmagania się ze złem oraz prowadzenia życia godnego człowieka wierzącego w kochającego go Boga.

Jakie są skutki sakramentu bierzmowania?

Sakrament bierzmowania daje ochrzczonemu te moce rozwojowe Ducha łaski i prawdy, które są w dyspozycji Kościoła. Sakrament:

• udoskonala łaskę chrztu,

• głębiej zakorzenia nas w synostwie Bożym;

• ściślej jednoczy nas z Chrystusem;

• pomnaża w nas dary Ducha Świętego;

• udoskonala naszą więź z Kościołem;

• umacnia do świadczenia o wierze chrześcijańskiej słowem i czynem

Czy zauważymy, że nasze dzieci, po przyjęciu tego sakramentu, będą inne? Przecież widzimy, w naszej rodzinie, wśród naszych znajomych, że tak nie jest.

Nie tylko my, ale i Kościół widzi jaka jest rzeczywistość.

Paulin, o. prof. Andrzej Adam Napiórkowki tak pisze:

Nie trzeba nikogo przekonywać, że większość młodzieży przystępującej do bierzmowania jest daleka od chrześcijańskiej dojrzałości. Kto choć trochę się udziela duszpastersko, ten wie, jakie niekiedy wprost dantejskie sceny rozgrywają się nie tylko w czasie samej katechizacji w ramach przygotowywania kandydatów do bierzmowania, ale również i w samych świątyniach, gdy sakrament jest już szafowany. A o tym, co się dokonuje po celebracji tej uroczystości (zaraz po wyjściu z kościoła, czy w drodze do domu), lepiej chyba będzie nie wspominać. Dlaczego tak się dzieje? Gdzie są skutki udzielonych darów Ducha Świętego? Jeśli nie zawiódł Boży Duch, to wina leży może po stronie katechetów? Czy rzeczywiście zaangażowaliśmy się w sposób wystarczający duchowo i intelektualnie? Co w tej sprawie uczynili najlepsi katecheci, czyli rodzice w domu? Czy rodzice dostrzegają swoją odpowiedzialność? Czy naprawdę konfirmanci są świadomi, o co idzie w tym sakramentalnym wydarzeniu? Czy można mówić o ich winie, skoro sprawiają wrażenie totalnego braku poczucia odpowiedzialności?

o. Andrzej A. Napiórkowski, Sakrament bierzmowania i jego udzielanie

I opowieść biskupa Edwarda Dajczaka:

Rozmowa, która odbyła się w jednej z zakrystii diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. „Chłopcy, pewnie mnie nie kojarzycie, jestem waszym biskupem. Poznajmy się!” – bp Edward Dajczak wyciągnął rękę na przywitanie. „Ooo, widzę, że macie zimne dłonie. Powiedzcie szczerze, bez żadnych konsekwencji, nie byliście na Mszy?. „Nie. Przyszliśmy tylko po pieczątki. […] Po tym doświadczeniu bp Edward opowiadał […]: – To pokolenie może zrezygnować z wielu rzeczy, ale na pewno nie z wolności. Wszystko, co pachnie przymusem, wywołuje bunt. Tworzy się barykada i zaczyna przepychanka. ”.   GN 38/2022

Czy przy takim nastawieniu młodzieży bierzmowanie może przynieść owoce?

Bierzmowanie to nie jest magia, biskup niczego tu niczego nie zaczaruje. To nie Harry Potter. Wbrew temu, co myślimy, Duch Święty jest bardzo dyskretny. Do niczego nie zmusza, na nic nie naciska. Spokojnie (i z nadzieją) czeka, aż otworzymy mu drzwi. A jeśli napotka w człowieku pragnienie Boga i żywą wiarę, może dokonać wielkich rzeczy.

Nie znaczy to, że ta przemiana będzie od razu dostrzegana przez innych. Bóg działa skutecznie, ale często bardzo dyskretnie. Gdy Mu pozwolimy, tedy będzie widać, że jest Ktoś, kto prowadzi twoją myśl, wspomaga działanie, kto prowadzi cię przez życie.

Często jednak tych owoców bierzmowania w ogóle nie widać. Dlaczego?

Po pierwsze, jak wcześniej mówiłem, Bóg nie działa „na siłę”. W sposób niezwykły szanuje wolną wolę każdego człowieka. Dlatego ludzie ledwie prześlizgujący się przez bierzmowanie, często potem odnajdują gorliwość wiary i swoje miejsce w Kościele. Nigdy nie będziemy naprawdę godni i w pełni przygotowani do przyjęcia każdego sakramentu. Sakramenty, w tym bierzmowanie, są niezadłużonym darem Boga. To Bóg wie jak działają w nas.

A po drugie, bierzmowany nie żyje w próżni. Jest rodzina, koledzy, współczesna kultura i to wszystko na nas oddziałuje. Jeżeli w najbliższym otoczeniu nie ma akceptacji dla religii, nie ma religijnej atmosfery, nie ma wspólnoty wierzących rówieśników - otwarcie się na dary Ducha Świętego jest bardzo utrudnione. Młodzi ludzie potrzebują rodziny, która kształtuje ich świadomość religijną, potrzebują rówieśników, którzy pokażą im, że można żyć blisko Pana Boga, że w swojej religijności nie są sami.

Po trzecie: W Polsce (nie tylko!) niektóre sakramenty są postrzegane przez wielu bardziej jako zwyczaj, tradycja, niż przeżycie religijne.

Widząc, jak młodzież podchodzi to tego sakramentu, niektórzy proponują, by do bierzmowania dopuszczać starszą młodzież - mającą 18, a nawet 20 lat.

Wątpię, czy to jest dobry pomysł. Czy na pewno starsza młodzież będzie godniej przyjmowała ten sakrament? Czy w ogóle będzie go przyjmowała? Przecież wraz z dorastaniem wzrasta też wpływ tzw. „świata”, wzrasta ilość pokus itd.

Jest też pomysł odwrotny. To Pierwsza Komunia, przyjęcie Chrystusa, ma być szczytowym punktem chrześcijańskiego wtajemniczenia. Dlatego bierzmowanie powinno być wcześniej, np. rok wcześniej. Rok przygotowania do bierzmowania, potem rok przygotowania do I Komunii Świętej.

Może byłoby lepiej?

Co mogą zrobić rodzice?

Młodzież (zawsze tak było) jest wyczulona na niesprawiedliwość i zakłamanie. Jeżeli rodzice i rodzeństwo nie uczestniczą w życiu Kościoła, nie uczęszczają na niedzielną mszę św., to moim zdaniem, rodzice nic nie mogą zrobić, by dziecko właściwie przyjęło sakrament bierzmowania. Kapłan, katecheta, są jedynie pomocą dla rodziców, wsparciem, natomiast nie zastąpią rodziców w wychowaniu i szczepieniu u dziecka wiary.

Można to wspólne - dzieci i rodziców - przygotowanie do bierzmowania wykorzystać, by w rodzinie religia nie była tematem „tabu”, że by o religii, Bogu, Kościele porozmawiać. I niech Duch Św. działa! Te rozmowy pomogą nie tylko dzieciom. Pomogą również rodzicom.

Skupiamy się na przygotowaniu do bierzmowania, a trzeba by pomyśleć o tym, co po bierzmowaniu?

Na katechezach uczy się młodzież, że „bierzmowanie jest sakramentem dojrzałości”, tymczasem, jak zaznacza wyraźnie katechizm, jest to sakrament inicjacji chrześcijańskiej, czyli łaska wlana przez Ducha, a nie rodzaj duchowej matury. Bierzmowanie ma być punktem wyjścia, a nie dojścia, startem, a nie zakończeniem formacji. abp Grzegorz Ryś

Bierzmowanie jest łaską pomagającą w dojrzewaniu. To nie jest „certyfikat” dojrzałości, ale inicjacja, czyli wejście na drogę dojrzałości. bierzmowanie jest „ku czemuś” – jest częścią procesu wchodzenia do Kościoła, a nie zakończeniem „przygody’ z Kościołem.

Przygotowanie do bierzmowania ma znaczenie, ale po stokroć ważniejsze jest to, co następuje po nim. Podstawowy problem duszpasterski brzmi: w jaką rzeczywistość Kościoła wchodzi osoba ochrzczona i bierzmowana? Czy znajduje w nim środowisko wzrostu w wierze? Iluzją jest myśl, że katecheza przed bierzmowaniem, choćby najdłuższa i najbardziej rozbudowana, jest w stanie stworzyć „chrześcijanina doskonałego”. ks. Maciej Zachara MIC, liturgia.pl

Co zrobić żeby bierzmowanie nie pozostało „prezentem nie odpakowanym”?

Bardzo ważne jest, aby coś młodzieży zaproponować. - Jeśli nie będzie to jedna z grup czy wspólnot działających w parafii, to taką grupę dla bierzmowanych trzeba po prostu stworzyć! - mówi wielu księży. Zawsze jest czas i szansa, by dary Ducha Świętego, które posiadamy już od dnia chrztu, zacząć wykorzystywać. Idziemy, 27 maja 2007

To trudne czasy dla religijnego wzrastania młodzieży. Przez wiele wieków nie było rozbieżności między kulturą a kościołem. Wielkie dzieła muzyczne, malarskie, rzeźbiarskie, poezja - w dużej części mówiły o Bogu. Wiele dzieł było zamawianych (i opłacanych) przez kościół. Stąd wierni w kościele spotykali się z takimi samymi obrazami, z taką samą muzyką jakie funkcjonowały poza kościołem.

A dziś? Jak ma młodzież, której wiara jest dopiero w zarodku, odnaleźć się w kościele, w którym czas się zatrzymał kilkaset lat temu? Bo większość śpiewanych dziś w kościele pieśni ma ponad 100 lat, a niektóre 600! To samo z obrazami, rzeźbami, w mniejszym stopniu z architekturą.

Dlatego jest tak ważne, by młodzież znalazła w swoim kościele parafialnym, w swoim mieście, wspólnotę, w której mogłaby rozwijać swoją religijność zgodnie ze swoją współczesną wrażliwością. To oczywiście apel głównie do księży, ale i do rodziców, którym zależy na rozwoju duchowym ich dzieci. Zrozumienie konieczności bycia we wspólnocie ich dzieci powinno tworzyć atmosferę wspierającą takie działania (również finansowo!).

Istnienie takiej lokalnej wspólnoty, wsparte udziałem w „zewnętrznych” spotkaniach np. Lednica, Dni Młodzieży, Taize itp., powinno pomóc młodym chrześcijanom odnaleźć swoje miejsce we współczesnym Kościele.

Podsumowanie:

Bierzmowanie jest rozwinięciem i wzrostem tego, co zostało zapoczątkowane na chrzcie św. Jest łaską pomagającą w dojrzewaniu. To nie jest „certyfikat” dojrzałości, ale inicjacja, czyli wejście na drogę dojrzałości.

Każdy z bierzmowanych powinien pozwolić się prowadzić Duchowi Świętemu.

Dzięki Duchowi Świętemu bierzmowany dysponuje skutecznymi środkami do przezwyciężania grzechu.

Na koniec

Jan Paweł II, w 1980 roku, przed swoją pierwszą pielgrzymką do Francji zadał dramatyczne pytanie:.

Francjo, najstarsza córo Kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem?

Jest okazja, by każdy z nas zadał sobie pytanie: Co zrobiłem ze swoim bierzmowaniem?

Kazimierz Łaszewski

Małżeństwo

Wymagane dokumenty:

  • aktualne metryki chrztu (tj. z datą nie wcześniejszą jak sprzed 3 miesięcy).  Na metryce chrztu odnotowuje się sakramenty święte: bierzmowania,  małżeństwa, kapłaństwa. Śluby zakonne, 
  • dowody osobiste,
  • ostatnie świadectwo katechizacji,
  • świadectwo bierzmowania (o ile nie odnotowano na metryce chrztu),
  • zaświadczenie o uczestnictwie w katechezie przedmałżeńskiej,
  • zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego (niezbędne gdy małżonkowie chcą, aby ślub kościelny pociągał za sobą również skutki cywilno-prawne – tzw. ślub konkordatowy) lub akt ślubu, jeśli wcześniej zawarto związek cywilny.

Namaszczenie chorych

Wezwanie do chorego. Proszę dzwonić: ks. kapelan Marek Mnich tel. 694-745-880  

W Kościele katolickim Namaszczenie chorych zostało odnowione w wyniku Reformy liturgicznej soboru watykańskiego II. 30 listopada 1972 roku papież Paweł VI wydał na ten temat konstytucję Sacram Unctionem Infirmorum. Współcześnie kładzie się nacisk na znaczenie uzdrawiające namaszczenia. Jak zauważył Katechizm Kościoła Katolickiego, choć w historii udzielania tego sakramentu doszło do ewolucji w kierunku rytu przedśmiertnego, jednak nigdy nie zapomniano o jego mocy przywracania zdrowia ciała i duszy

Do obrzędu używa się oleju chorych (łac. oleum infirmorum), poświęconego przez biskupa w Wielki Czwartek lub przez delegowanego kapłana. Sakrament ten dana osoba może przyjąć wielokrotnie, ilekroć nastąpi u niej znaczące pogorszenie stanu zdrowia (KKK 1515). Jeżeli choroba uniemożliwia spowiedź, łaską sakramentu, jako aktu Kościoła, któremu zostało powierzone zadanie rozwiązywania i związywania (por. Mt 18,18) jest także odpuszczenie grzechów.

Trzy sakramenty, namaszczenie, jako sakrament Ducha Świętego, udzielane razem z poprzedzającą je spowiedzią (= sakramenty uzdrowienia) i następującą po nim Eucharystią – są w pewnym sensie odpowiednikiem Sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. Z reguły, w pierwszych wiekach Kościoła udzielano ich w następującej kolejności: w czasie Nocy paschalnej najpierw był chrzest, po którym następowało namaszczenie bierzmowania, a następnie ochrzczonych prowadzono na wspólną Eucharystię, włączając ich do wspólnoty Kościoła, jakby byli już w nowo odzyskanym raju.

Kapłaństwo

Wszystkich chętnych młodych mężczyzn zapraszamy do naszego diecezjalnego seminarium!

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM